eAgro.pl

Ogólnopolski serwis branży rolnej

PrzejdŸ do archiwum wiadomoœci archiwum wiadomości Przejdź do działu kup i sprzedaj kup i sprzedaj

• Nawozy Sztuczne ich Produkcja i Zużycie

2010-09-20    


Aż 41,75 proc. udziałów w krajowych zdolnościach produkcyjnych nawozów mają Zakłady Azotowe Puławy, jak podaje portal wrp.pl. Daleko w tyle są kolejne firmy. Na drugim miejscu jest Anwil z wynikiem 23,88 proc, a kolejna lokatę z udziałem 16,12 proc. zajmuje kędzierzyński ZAK.

 

Zakłady w Tarnowie mają 10,02 proc., a Police - 8,23 proc. Wskaźnik dotyczący zdolności produkcyjnych nie oznacza udziału w rynku. Jednak ze względu na swoja „masę” Puławy mogą prowadzić bardziej agresywną politykę sprzedażową.

Co ciekawe, nawet w przypadku połączenia ZAT i ZAK obie firmy będą nadal dysponowały znacznie mniejszymi zdolnościami produkcyjnymi niż Puławy. Te ostatnie, jeśli kupią Police – a to realna możliwość – zwiększyłyby swoje udziały do niemal 50 proc.

Z niepokojem i ciekawością czekają dealerzy i sami rolnicy na 1 października i ceny  nawozów azotowych z ZA Puławy, szczególnie mocznika, którego cena w ostatnich tygodniach przerażająco ruszyła w górę. Modernizowane i nowa linia produkcyjna odstraszają  importerów , a dealerzy czekają z nadzieją  na konkretne limity ilościowe , które pozwolą zaspokoić potrzeby rynku, który chłonie azot jak gąbka, szczególnie przy tak sprzyjających  cenach na eksport .  

A teraz trochę statystyk.Jak wynika z badań agencji Martin & Jacob rolnicy w sezonie 2009/10 wysypali na pola nawozy warte 3,59 mld zł, czyli ponad 18 proc. więcej w poprzednim sezonie.
Rolnicy nie tylko więcej wydali na produkcję. Zwiększyła się także powierzchnia, na której zastosowano nawozy. Było to ponad 15,57 mln ha, czyli jak wylicza Martin & Jacob, 85,5 proc. ogólnej powierzchni użytków rolnych. Według danych GUS z 2005 roku całkowita powierzchnia użytków rolnych w Polsce wynosi ponad 18,2 mln ha.

Dane te w kontekście informacji o rekordowej liczbie sprzedawanych maszyn rolniczych, a także rosnącej wysokości dopłat unijnych pozwalają przypuszczać, iż kryzys gospodarczy nie dotknął rolnictwa w tak mocnym stopniu, jaki pierwotnie przewidywano - uważa Andrzej Wojtuń, szef działu badań w agencji Martin & Jacob. Zakup nawozów jest bowiem jednym z największych wydatków na środki do produkcji.

Rolnicy kupują przede wszystkim nawozy pochodzenia krajowego - 96 proc. Najważniejsza przy tym jest dla nich cena. 70 proc. rolników stawia ją na pierwszym miejscu przy wyborze danego produktu.

Zapotrzebowanie na nawozy sztuczne będzie dalej rosło. Jak podaje Agra Europe, specjaliści oceniają, że ich produkcja w sezonie 2010/11 osiągnie 170,4 mln ton czystych składników. Oznacza to wzrost w ciągu roku o 4,8 proc., a w najbliższych latach ma być jeszcze większy.

Specjaliści oceniają, że produkcja nawozów sztucznych w 2010/11 roku osiągnie 170,4 mln ton czystych składników, czyli zwiększy się o 4,8% w ciągu roku. W kolejnych latach wzrost będzie jeszcze większy.

Powrót do strony z aktualnoœciami wstecz

© eagro.pl 2007